Serwis poradnika #SEEME

Jak tworzyć i streamować treści w praktyce

CH 08Monetyzacja i współprace

Z budżetu na twórców do nich samych może trafić tylko 35 proc. TrinityP3 o ukrytych marżach agencji

Autor
Redakcja SEE ME
Publikacja
Czas czytania
Czas czytania: około 1 min

Przy zbiorczym, nieprzejrzystym rozliczeniu z budżetu na twórców w wysokości 100 tys. dol. do samych twórców może trafić tylko 35 tys. dol. – wylicza firma TrinityP3. Przy wyszczególnionych kosztach byłoby to do 60 tys. dol.

TrinityP3 zwraca uwagę, że gdy agencje pokazują koszt współpracy z twórcami jako jedną łączną pozycję, mieszczą się w niej honoraria twórców, opłaty za technologie, obsługa zgodności z przepisami, analityka i zarządzanie kampanią. Według firmy marketer traci wtedy wgląd w to, gdzie naprawdę trafiają jego pieniądze.

35 albo 60 procent dla twórców

TrinityP3 porównała, jak budżet 100 tys. dol. rozkłada się w dwóch modelach rozliczeń. W modelu zbiorczym, bez rozbicia kosztów, do twórców może trafić zaledwie 35 tys. dol. Resztę, czyli do 65 proc. budżetu, pochłaniają opłaty strategiczne, marże za usługi agencji, narzuty na technologie i nieopisane opłaty. W modelu z wyszczególnionymi pozycjami na pracę twórców i ich składki emerytalne może trafić do 60 tys. dol.

Co zmienia większy budżet roboczy

Według TrinityP3 większa część budżetu przeznaczona na samą pracę twórców pozwala zaangażować więcej osób, bardziej rozpoznawalnych twórców i przygotować więcej lokalnych wersji treści. Firma podkreśla, że problemem nie są same usługi agencji, tylko zbiorcze, nieprzejrzyste rozliczenia. Zalecenia dla marketerów i działów zakupów opisała w biuletynie „Unmasking the Invisible Margin in Creator Marketing”.

Źródło: TrinityP3

Fot. maliknabeelnicemalik / Freepik